urodził się 12 września 1951 roku w Schenectady, Nowy Jork;

1973 – 19-letnia Janine Ligotino, 17-letnia Ann Arceneaux;
1973, wrzesień – 17-letnia Barbara Ann Bauer;
1974, 19 stycznia – 17-letnia Cathy Lee Scharf;
1975, 22 lipca – 16-letnia Linda Hamilton;
1975, grudzień – 24-letnia Susan Bickrest;
1976, styczeń – 24-letnia Nancy Hear;
1976, maj – 18-letnia Ramona Neal;
1977, listopad – 23-letnia Mary Muldoon;
1978 – 35-letnia Sandra DuBose;
1979 – 17-letnia Dorothy Williams;
1980, 17 luty – 20-letnia Mary Carol Maher;
1980, 15 luty – 26-letnia Toni Van Haddocks;

23 marca 1998 roku wykonano wyrok śmierci na krześle elektrycznym.

Oczekiwanie na śmierć

23 marca 1998 roku Gerald Eugene Stano siedział w celi śmierci w więzieniu stanowym na Florydzie i czekał na ostatni spacer, na krzesło elektryczne. Jego egzekucja w ciągu ostatnich kilku lat była wielokrotnie przekładana. Teraz wydawało się, że w końcu stanie oko w oko z przeznaczeniem.

Przed więzieniem zebrał się spory tłum. Miała to być pierwsza egzekucja od czasu awarii krzesła elektrycznego. Podczas wykonywania wyroku śmierci na Pedro Medina, na jego głowie pojawił się około 30-centymetrowy płomień. Podczas późniejszego wywiadu dla Socialist Worker, jego adwokat stwierdził: „To było jak spalenie żywcem, dosłownie.” Była to druga tego typu awaria w ciągu ostatnich siedmiu lat. Egzekucja Mediny zapoczątkowała serię protestów i odwołań. Wykonano wiele testów krzesła elektrycznego i ostatecznie, niewielką przewagą głosów, Sąd Najwyższy Florydy zaakceptował tę formę wykonywania kary śmierci.

Planowana egzekucja Stano była wynikiem jego skazania za morderstwo 17-letniej autostopowiczki z Port Orange na Florydzie, Cathy Lee Scharf w 1973 roku. Młoda kobieta została znaleziona w opustoszałej części hrabstwa Broward County. Miała liczne rany kłute. Stano przyznał się do zabicia około 41 kobiet w New Jersey, Pensylwanii i na Florydzie.

Wśród tłumu przed więzieniem był Raymond Neal, 41-letni brat jednej z ofiar seryjnego mordercy. W wywiadzie mężczyzna powiedział, że wiele lat czekał na tę chwilę. Stano zamordował jego siostrę Ramonę w 1976 roku. Jej rozłożone ciało zostało znaleziono cztery miesiące później. „Mam nadzieję, że powie ‘przepraszam’. Ale tak naprawdę teraz już mało mnie to obchodzi. Chcę spojrzeć na Stano, spojrzeć mu w twarz kiedy będą go przypinać do krzesła. Chcę, żeby skończyły się koszmary. Gdy w końcu zostanie zabity, wtedy wszyscy poczujemy ulgę.” (Raymond Neal)

Stano zamówił swój ostatni posiłek – stek Delmonico, kawałki smażonego bekonu, pieczone ziemniaki z sosem śmietanowym, kilka kromek francuskiego pieczywa z masłem i sałatkę z serem pleśniowym. Na deser poprosił o duże pudełko lodów miętowo-czekoladowych i dwulitrową butelkę Dr Pepper. Gdy to wszystko zjadł, spokojnie czekał na dalszy rozwój wydarzeń.

Początek

Gerald, czy też Paul Zeinenger, bo tak brzmiało jego prawdziwe imię i nazwisko, urodził się 12 września 1951 roku w Schenectady w stanie Nowy Jork. Jego matka, która prawdopodobnie była prostytutką, miała już czworo dzieci, z czego troje z nich oddała do adopcji. Czwartym dzieckiem była dziewczynka, która doznała poważnego uszkodzenia mózgu i była jedynym dzieckiem które jego matka chciała zatrzymać. Gdy urodził się Gerald, jego matka ponownie wystąpiła do Departamentu Opieki Społecznej Hrabstwa Schenectady z prośbą o oddanie go do adopcji.

Eugene i Norma Stano nie mogli mieć swoich dzieci i bardzo chcieli adoptować małego chłopca. Norma pracowała jako powiatowy pracownik socjalny, Eugene był managerem w dużej korporacji. Kiedy Norma po raz pierwszy dowiedziała się, że jest chłopczyk oddany do adopcji, od razu wiedziała, że Paul trafi do jej domu. Chłopiec był skrajnie niedożywiony i zaniedbany fizycznie i emocjonalnie. Agencja adopcyjna miała problemy ze znalezieniem rodziny dla niego. Gdy tylko Norma i Eugene wyrazili zainteresowanie chłopcem, wszyscy byli szczęśliwi, że mały Paul znajdzie dobry dom. Okazało się, że proces adopcji nie będzie taki łatwy. Zespół lekarzy, psychologów i pracowników socjalnych musiał dokładnie zbadać Paula. Ze wstępnych raportów wynikało, że adopcja 13-miesięcznego chłopca była niemożliwa z powodu jego  złego stanu fizycznego i psychicznego. Chłopiec był słabo rozwinięty, ciągle zdejmował z siebie pieluchę i bawił się swoimi odchodami, funkcjonował na „poziomie zwierzęcia”. Mimo tego, Norma i Eugene nie poddawali się i nalegali na adopcję. Po pół roku mały Paul oficjalnie został Geraldem Eugene Stano.

Analizując jego przeszłość, należy brać pod uwagę, że jego problemy zaczęły się już w chwili narodzin. Okazuje się, że wielu seryjnych morderców było adoptowanych. FBI twierdzi, że co najmniej 16 % seryjnych morderców zostało adoptowanych zaraz po urodzeniu.

W książce „Chosen Children”, autorka Lori Carangeloe pisze na temat potencjalnego wpływu adopcji na motywację seryjnego mordercy. Autorka porusza dwa tematy. Po pierwsze, biologiczni rodzice mogli porzucić dziecko które ma wady genetyczne. Poza tym, odkrycie że ktoś został adoptowany może również podważyć poczucie tożsamości, zwłaszcza w młodym wieku. Może skłonić dziecko do fantazjowania o tożsamości swoich „prawdziwych” rodziców, zarówno tej dobrej jak i złej.

Shirley Lynn Scott również porusza ten temat w artykule „What Makes Serial Killers Tick?”

Czy matka była prostytutką? Zakonnicą? Czy ojciec był gangsterem? Bohaterem? Dlaczego porzucili swoje dziecko?

Dr David Kirschner, w wywiadzie dla New York Times, powiedział: „Osobiście byłem zaangażowany w 12 spraw ludzi adoptowanych, którzy popełnili morderstwa. Wśród nich była mała, ale znacząca grupa, która stała się seryjnymi mordercami. Wielu z nich przechodziło terapię, ale prawie nigdy nie wspominali o wpływie jaki na ich życie miała adopcja. Jest to temat o którym nikt nigdy nie chce rozmawiać, zwłaszcza rodziny adopcyjne.”

Pytanie czy adopcja wpłynęła na późniejsze zachowania Geralda Stano nadal pozostaje otwarte.

Smutne początki

W miarę dorastania Gerald miał wiele problemów. W książce „Murder One” Terry Ecker pisze, że Stano był emocjonalnie zdystansowany. Często w nocy moczył łóżko, utrzymywało się to do około 10 roku życia.

Nocne moczenie to powszechna przypadłość jeśli chodzi o seryjnych morderców. Według Roberta Resslera, profilera FBI i autora książki „Whoever Fights Monsters”, potencjalni seryjni mordercy utrwalali swoją samotność i wyobcowanie w wieku dziecięcym, między 8 a 12 rokiem życia. „Taka izolacja uważana jest za najważniejszy aspekt ich psychologicznej struktury. Samotność i izolacja nie zawsze oznacza, że potencjalni mordercy są introwertykami i są nieśmiali. Niektórzy tacy są, ale są też osoby bardzo towarzyskie i wygadane. Zewnętrzne zachowanie dobrze maskuje ich wewnętrzne osamotnienie i izolację.” Ressler zauważa także, że ze wszystkich seryjnych morderców jakich miał okazję badać, co najmniej 2/3 miało problemy z nocnym moczeniem.

W czasie dojrzewania Gerald miał trudności z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami i często samotnie spędzał czas. Szybko stał się celem dla łobuzów, a dziewczyny ciągle sobie z niego żartowały. Po raz pierwszy został aresztowany pod koniec lat 60-tych. Powodem było uruchomienie fałszywego alarmu przeciwpożarowego i rzucanie kamieniami w samochody z wiaduktu nad autostradą. Rodzice Geralda zostali poinformowani, że za koleje wykroczenie Gerald trafi do aresztu dla nieletnich. Bardzo chcieli mu pomóc i w tym celu zapisali go do szkoły wojskowej. Niestety Gerald nadal sprawiał problemy. Zaczął okradać swoich kolegów ze szkoły.

W 1967 roku cała rodzina przeniosła się do Norristown w Pensylwanii. Rodzice Geralda mieli nadzieję, że może zmiana otoczenia dobrze wpłynie na chłopaka. Nic się nie zmieniło, a nawet było gorzej. Gerald nadal okradał kolegów i rodziców, do tego jeszcze zaczął opuszczać zajęcia w szkole. Pewnego razu z portfela ojca ukradł sporą ilość pieniędzy i zapłacił członkom szkolnej drużyny lekkoatletycznej za to, żeby podczas biegu wszyscy biegli za nim i dzięki temu mógł wygrać wyścig. Gerald powtarzał trzy semestry i w końcu, w wieku 21 lat, ukończył szkołę i zdobył maturę.

Po zakończeniu nauki w szkole średniej Gerald wyprowadził się do motelu i zapisał do szkoły komputerowej, którą, ku zaskoczeniu wszystkich, ukończył z bardzo dobrymi wynikami. Wkrótce potem rozpoczął pracę w miejscowym szpitalu. Po kilku tygodniach stracił tę pracę. Został zwolniony po tym, jak ukradł pieniądze z szafek pracowników szpitala. Potem wielokrotnie zmieniał pracę, nigdzie na dłużej się nie utrzymał i w końcu wrócił do swoich rodziców.

Życie rodzinne

We wczesnych latach 70-tych Gerald przeniósł się do New Jersey. Poznał tam młodą, upośledzoną dziewczynę i zaczęli się spotykać. Niedługo potem okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Gdy o ciąży dowiedział się ojciec dziewczyny, przyszedł do Geralda z bronią w ręku. Zażądał żeby Gerald zapłacił za aborcję. Zgodził się i później, po wszystkim, zaczął mocno nadużywać alkoholu i eksperymentować z narkotykami. Jego rodzice nalegali, żeby przeniósł się razem z nimi do Ormond Beach na Florydzie, gdzie mieli opiekować się jego schorowaną babcią. Zgodził się niechętnie.

Na Florydzie Gerald często zmieniał pracę. Przeważnie był zwalniany za nieobecności w pracy, spóźnienia i kradzieże. W 1975 roku postanowił po raz kolejny zmienić swoje życie. Przestał nadużywać alkoholu i narkotyków i zaczął spotykać się z miejscową fryzjerką. Gerald zakochał się w tej ładnej 22-latce i 21 czerwca 1975 roku wzięli ślub. Wydawało się, że sprawy zaczynają układać się tak jak powinny.

Tak jak łatwo porzucił alkohol i narkotyki, tak samo łatwo do tego wrócił. Kilka miesięcy po ślubie znów zaczął dużo pić i zaczął znęcać się nad swoją żoną. Pół roku później jego małżeństwo rozpadło się. Jego żona złożyła pozew o rozwód. Gerald wrócił do rodziców i w następnym miesiącu sąd na Florydzie zatwierdził rozwód.

Pierwsza z wielu

17 lutego 1980 roku sierżant Paul Crow został wezwany na odludny teren za lotniskiem Daytona Beach, gdzie dwóch studentów natknęło się na rozłożone szczątki młodej kobiety. Jego zadaniem było nadzorowanie miejsca zbrodni i zapewnienie właściwego zebrania dowodów. Paul Crow był weteranem z Wietnamu, był pracowitym i sumiennym policjantem. Skończył studia psychologiczne i kurs profilowania. Z takimi umiejętnościami był bardzo ważnym policjantem w Departamencie Policji Daytona Beach.

Na miejscu zaczął dokładnie przyglądać się zwłokom kobiety. Były zakryte gałęziami i cała scena byłą upozorowana. Ofiara leżała na plecach, z rękami ułożonymi przy boku, głowa była wykręcona do góry. Ciało było całkowicie ubrane i nie było żadnych oznak wykorzystania seksualnego. Ze względu na zaawansowany rozkład ciała Crow nie potrafił określić przyczyny śmierci, ale jasne było, że kobieta nie żyje od co najmniej dwóch tygodni. Policjant odwrócił ciało i zauważył kilka ran kłutych na plecach. Sugerowało to, że morderca wpadł we wściekłość i wielokrotnie ją dźgał.

Kobietę zidentyfikowano jako 20-letnią Mary Carol Maher, była miejscową studentką. Sekcja zwłok wykazała wiele ran kłutych na plecach, na klatce piersiowej i nogach. Detektywi mieli do rozwikłania sprawę brutalnego morderstwa i zaledwie kilka tropów do sprawdzenia.

25 marca 1980 roku, z samego rana, na posterunek policji w Daytona Beach wbiegła Donna Marie Hensley, lokalna prostytutka, i poprosiła o rozmowę z jakimś policjantem. Detektyw Jim Gadberry zaprowadził młodą kobietę do swojego gabinetu i tam spokojnie złożyła zeznanie. Kobieta powiedziała, że szła Atlantic Avenue gdy obok niej zatrzymał się mężczyzna w czerwonym Gremlinie z przyciemnianymi szybami. Szybko ustalili cenę i kobieta pokierowała go do swojego pokoju w motelu. Na miejscu mężczyzna odmówił zapłaty z góry i zaczęli się kłócić. Mężczyzna wyjął nóż i rozciął jej prawe udo. Potem nakrzyczał na nią, nie podobało mu się że jest prostytutką i uciekł z pokoju. Rana na nodze była głęboka i kobieta musiała udać się na pogotowie, gdzie założono jej 27 szwów. Była bardzo zdenerwowana i nalegała, żeby aresztować napastnika. Była pewna że go rozpozna, jeśli jeszcze kiedyś go zobaczy. Opisała go jako zwykłego mężczyznę, średniego wzrostu i z niewielką nadwagą. Nosił okulary i wąsy. Była też pewna, że przed chwilą widziała ten samochód zaparkowany przy pobliskim budynku.

Gdy kobieta złożyła zeznania, detektyw Gadberry pojechał pod budynek o którym wspominała kobieta, ale nigdzie nie zauważył opisywanego samochodu. Gdy już miał odjeżdżać, zauważył czerwonego Gremlina z 1977 roku, który wyglądał jak ten opisywany przez kobietę. Gadberry zapisał numery rejestracyjne i wrócił na posterunek.

Duże nadzieje

Po powrocie na posterunek, Gadberry sprawdził numery rejestracyjne w komputerze i okazało się, że samochód jest zarejestrowany na Geralda Eugene’a Stano, 28-letniego mężczyznę z Ormond Beach. Podczas przeglądania jego dokumentów, detektyw zauważył, że Stano ma bogatą kartotekę kryminalną, ale za żadne przestępstwo nie był nigdy skazany. Okazało się, że Stano ma wiele zarzutów napaści na lokalne prostytutki. Gadberry wydrukował jego zdjęcie i pokazał prostytutce. Kobieta od razu poznała tego mężczyznę i natychmiast podpisała oświadczenie, w którym oskarżała go o napad i pobicie.

Gadberry podzielił się swoimi odkryciami z detektywem Crowem. Crow natychmiast zainteresował się tą sprawą. Nadal pracował nad profilem psychologicznym mordercy Mary Carol i Gerald Stano wydawał się pasować do tego co już ustalił. Biały mężczyzna, w wieku 30-40 lat, mieszkający w okolicy Daytona Beach, jeździ zwykłym samochodem, zabiera autostopowiczów i prostytutki. Ma wybuchowy temperament i czuje nienawiść do kobiet, nie radzi sobie z odrzuceniem. Z pewnością Mary Carol nie była jego pierwszą ofiarą.

1 kwietnia 1980 roku detektywi wezwali Geralda na przesłuchanie. Crow przygotował zestaw pytań, które przekazał Gadberry’emu. Crow znał odpowiedzi na te pytania i w ten sposób chciał sprawdzić, jak na pytania zareaguje Stano, kiedy mówi prawdę, a kiedy kłamie. Po kilku pytaniach odkrył, że Gerald mówiąc prawdę pochyla się do przodu, a gdy kłamie prostuje się i wygina do tyłu.

Po godzinnie nieustannych pytań Stano w końcu przyznał się do napaści na prostytutkę. Wtedy do pokoju wszedł Crow i przejął kontrolę. Usiadł naprzeciwko Geralda i zadał mu kilka pytań. „Gerald, jestem detektyw Paul Crow. Mam problem i myślę, że mógłbyś mi pomóc. Mam zaginioną dziewczynę, której nie możemy znaleźć. Zastanawiam czy może ją widziałeś.” W tym momencie Crow pokazał Geraldowi zdjęcie Mary Carol Maher. Stano przyglądał się fotografii przez kilka minut. „Tak, widziałem ją już kiedyś.” Następnie opowiedział, że widział ją w lokalnym hotelu w zeszłym miesiącu. Crow zapytał go, czy podszedł do dziewczyny. Wtedy Gerald odchylił się mocno do tyłu i powiedział, że podwiózł ją do Atlantic Avenue i od tamtej pory już jej nie spotkał.

Odkrycie

Crow już wiedział, że Stano kłamie i postanowił zmienić temat rozmowy. Zapytał go, czym się martwi. Stano pochylił się do przodu, spojrzał detektywowi głęboko w oczy i powiedział: „Dziś jest dzień, w którym mnie dopadłeś. Dziś jest dzień, w którym moi rodzice mnie adoptowali.” Według policyjnego raportu Stano zaczął opowiadać o swoim dzieciństwie i relacjach z rodzicami. Po chwili Crow wrócił do sprawy zaginięcia Mary Carol Maher. Gerald zmienił zdanie odnośnie podwiezienia dziewczyny na Atlantic Avenue. Teraz powiedział, że woził ją przez jakiś czas po okolicy i zatrzymał się przy lokalnym supermarkecie, żeby kupić piwo.

– Po prostu siedziała w samochodzie, a Ty kupiłeś trochę piwa?
– Tak.
– Gerald, jesteś pewien, że nie próbowałeś dobrać się do jej spodni?
– Tak.
– Chciałeś tylko trochę, ale ona się nie zgodziła? Tak?
– Tak, do cholery!
– Nie chciała Ci tego dać?
– Nie, nie zrobiła tego.
– Mogła trochę oberwać, prawda Gerald?
– Masz cholerną rację, mogła!
– Więc co zrobiłeś? Uderzyłeś ją? Nieźle się zdenerwowałeś, prawda?
– Masz rację. Tak się wkurzyłem, że dźgnąłem ją tak mocno jak tylko umiałem!
– Opowiedz mi jak ją dźgnąłeś.
– Po prostu, noszę ten nóż pod siedzeniem. Wyciągnąłem go i po prostu uderzyłem ją tak mocno jak tylko umiałem.
– Co potem zrobiłeś, Gerald?
– Dźgnąłem ją kilka razy w klatkę piersiową. Otworzyła drzwi i próbowała się wydostać, ale rozciąłem jej nogę i wciągnąłem do środka. Zamknąłem drzwi, upadła do przodu, uderzyła głową o deskę rozdzielczą i zaczęła się dusić. Jeszcze kilka razy dźgnąłem ją w plecy, w nerwach, za to że nabrudziła mi w samochodzie. Potem po prostu zwiotczała. Wtedy zabrałem ją…
– Już nic mi nie mów. Chodźmy do samochodu. Ja będę jechał, Ty będziesz mnie prowadził.

Makabryczna wyprawa

Kiedy dotarli na miejsce, Stano pokazał dokładne miejsce w którym zostawił ciało i opisał w jakiej pozycji je ułożył. Wrócili na komisariat i Gerald podpisał przyznanie się do zamordowania Mary Carol.

Kiedy Crow kończył wypełnianie papierów do jego pokoju wszedł detektyw Larry Lewis i zapytał, czy Stano przyznał się do jakichś innych morderstw. Crow powiedział, że nie i wtedy Lewis poprosił o możliwość przesłuchania Geralda w sprawie zaginionej kobiety. Detektyw podejrzewał, że Stano może mieć coś wspólnego z zaginięciem miejscowej prostytutki, 26-letniej Toni Van Haddocks. Kobieta zaginęła 15 lutego. Crow zgodził się na przesłuchanie i pokazanie Geraldowi zdjęcia kobiety. Stano długo przyglądał się fotografii, wychylił się do tyłu i powiedział że jej nie zna i nigdy jej nie widział. Crow wiedział, że Gerald kłamie, ale nie znał sprawy na tyle dobrze, żeby dalej go przesłuchiwać. Postanowić z tym poczekać. W międzyczasie Gerald Stano został oskarżony o zamordowanie Mary Carol Maher i osadzony w więzieniu okręgowym.

15 kwietnia 1980 roku, 12-letni chłopiec z Holly Hill, odkrył ludzką czaszkę w lesie przy Primrose Lane. Chłopiec zapakował czaszkę w torebkę i przyniósł do domu. Jego rodzice natychmiast zadzwonili do riusza szeryfa. Policjanci przeszukiwali teren przez kilka dni i znaleźli więcej ludzkich szczątków, w większości były to gołe kości i fragmenty ubrań. Najwyraźniej dzikie zwierzęta porozrywały zwłoki i rozwlekły je po terenie. Późniejsze badania pozwoliły zidentyfikować ofiarę. Była to Toni Van Haddocks. Przyczyną śmierci były liczne rany kłute głowy.

Gdy Crow poznał tożsamość ofiary, postanowił ponownie przesłuchać Geralda. Stano początkowo zaprzeczał, że zabił tę młodą kobietę, ale z każdą godziną jego upór stawał się coraz słabszy. W końcu przyznał się do morderstwa i podpisał odpowiednie oświadczenia. Crow zaczął się zastanawiać ile jeszcze kobiet mógł zabić ten człowiek i postanowił przejrzeć wszystkie nierozwiązane sprawy z ostatnich pięciu lat.

22 lipca 1975 roku w pobliżu starego indiańskiego cmentarza znaleziono ciało 16-letniej Lindy Hamilton. Dziewczyna pochodziła z Massachusetts i ostatni raz widziano ją żywą, gdy spacerowała Atlantic Avenue.

W styczniu 1976 roku, w pobliżu Bulow Creek Road, na północ od Ormond Beach, znaleziono ciało 24-letniej Nancy Heard. Jej ciało było ułożone w nietypowej pozycji i przykryte gałęziami. Ostatnio widziano ją, jak łapała „stopa” na Atlantic Avenue.

W maju 1976 roku, w Parku Stanowym Tomoka, znaleziono piękną 18-latkę, Ramonę Neal. Jej zwłoki również były dobrze przykryte gałęziami.

Wielu seryjnych morderców przemierza setki kilometrów w poszukiwaniu kolejnych ofiar. Crow zaczął zastanawiać się, jak daleko mógł podróżować Gerald Stano w poszukiwaniu swoich ofiar. Gdy skończył przeglądać akta lokalnych spraw, rozszerzył swoje zainteresowania na pobliskie hrabstwa.

W Bradford, około 180 km na zachód od Daytona, na bagnach odkryto zwłoki młodej kobiety. Ostatnio raz widziano ją żywą w Daytona Beach, w okolicach Atlantic Avenue. Miejsce znalezienia zwłok było podobne do poprzednich, jej ciało również zostało przykryte gałęziami. W małym miasteczku Titusville, 50 mil na południe od Hrabstwa Brevard, znaleziono zwłoki kolejnej młodej kobiety. Widziano ją jak łapała „stopa” przy Atlantic Avenue w Daytona Beach. Jej zwłoki również było nienaturalnie ułożone i przykryte gałęziami.

Analizując przeszłość Geralda, Crow zauważył, że mężczyzna we wczesnych latach 70-tych mieszkał w różnych częściach Florydy i krótki w New Jersey. Crow skontaktował się z policją Stuart na Florydzie i dowiedział się, że w tym rejonie, w połowie lat 70-tych doszło do kilku morderstw kobiet. Sprawy były nadal nierozwiązane. Crow skontaktował się także z policją w New Jersey. W okolicy dokonano co najmniej dwóch morderstw młodych kobiet. Morderstwa miały miejsce na początku lat 70-tych i nadal nie znaleziono mordercy. Wszystkie ofiary to młode kobiety, ich zwłoki były ułożone i przykryte gałęziami. Crow wiedział, że będzie miał trudne zadanie, żeby skłonić Geralda do przyznania się do kolejnego morderstwa, a co dopiero do kilkunastu morderstw.

Układy

Stano zdawał sobie sprawę, że jego sytuacja się komplikuje. Doszedł do wniosku, że musi zawrzeć jakiś układ, żeby wyjść cało z tej sytuacji. Prokuratorzy mieli zeznania, ale nie chcieli ryzykować długiej batalii w sądzie i zgodzili się na to, że Gerald przyzna się do zabójstwa Mary Carol Maher, Toni Van Haddocks i Nancy Heard i jego zeznania w innych sprawach zostaną odczytane przed sądem. Karą miały by być trzy wyroki dożywotniego pozbawienia wolności, co oznaczało, że zgodnie z każdym z wyroków musiałby spędzić za kratami co najmniej 25 lat życia. Stano zgodził się na taki układ i 2 września 1981 roku sędzia James Foxman przyjął ugodę i nałożył trzy kary dożywocia.

Panie Stano, informacje które mam przed sobą, te trzy sprawy, pozwalają mi sądzić, że wyrok śmierci byłby odpowiednią karą za te trzy morderstwa. Być może byłby odpowiednią karą za każde z tych morderstw. Niechętnie zgodziłem się, żeby nie skazywać Cię na śmierć, żeby wykluczyć możliwość wykonania kary śmierci.”

Gerald wrócił do więzienia stanowego i w tym samym tygodniu został przetransportowany do Więzienia Stanowego we Florydzie.

Lubił chwalić się swoimi zbrodniami i podobał mu się rozgłos jaki zyskał w więzieniu okręgowym. W więzieniu stanowym było inaczej, nikt nie zwracał już na niego uwagi. Ten brak zainteresowania zdenerwował Geralda i mężczyzna postanowił skontaktować się z Crowem. Chciał powiedzieć coś więcej, nawet gdyby miał przypłacić to życiem.

Crow był bardzo zadowolony gdy dostał list od Geralda, w którym ten proponuje mu szczerą rozmowę. Natychmiast skontaktował się z więzieniem stanowym i uzyskał pozwolenie na przeniesienie Geralda z powrotem do więzienia okręgowego. Podczas długich rozmów Stano przyznał się wielu morderstw.

17-letnia Cathy Lee Scharf, z Port Orange na Florydzie. Jej rozłożone szczątki znaleziono 19 stycznia 1974 roku w rowie niedaleko Titusville na Florydzie.

24-letnia Susan Bickrest z Daytona Beach na Florydzie. Susan była początkującą i dobrze zapowiadającą się kosmetyczką. Niecały rok wcześniej przeprowadziła się do Daytona Beach. Dziewczyna pracowała w barze który często odwiedzał Stano. Gerald śledził ją przez całą drogę do domu przy Derbyshire Road. Gdy otwierała drzwi, podbiegł do niej i zaatakował. Wepchnął ją do swojego samochodu, pobił i dusił. Jej ciało zostało znalezione w Spruce Spring Creek przez dwóch wędkarzy, w grudniu 1975 roku. Przyczyną śmierci było utonięcie.

23-letnia Mary Muldoon z Ormond Beach na Florydzie. Jej zwłoki odkryto w rowie, w listopadzie 1977 roku.

19-letnia Janine Ligotino i 17-letnia Ann Arceneaux, których ciała odkryto w pobliżu Gainesville na Florydzie, w 1973 roku.

17-letnia Barbara Ann Bauer. Gerald poznał ją we wrześniu 1973 roku. Dziewczyna przyjechała do Holly Hill Plaza na zakupy. Na parkingu okazało się, że zepsuł się jej samochód. Gerald zatrzymał się obok i zaproponował pomoc. Miał ten samo model samochodu. Po chwili udało się uruchomić auto i Gerald zaproponował, żeby przejechali się kawałek, żeby podładować akumulator. Obiecał jej nawet zwrot pieniędzy za paliwo. Dla Barbary to była ostatnia podróż. W kwietniu 1974 roku para młodych ludzi znalazła ludzką czaszkę w lesie niedaleko ich domu w Starke, na północ od Gainesville. Policjanci przeszukali okolicę i odnaleźli resztę zwłok 17-latki.

Gdy Stano zaczął opowiadać o tych morderstwach, Crow był mocno zaskoczony. Zastanawiał się, jak taki młody człowiek mógł popełnić tyle morderstw w tak krótkim czasie.

Gerald przyznał się do zamordowania jeszcze jednej kobiety, której nie udało się zidentyfikować. Jej zwłoki znaleziono w Altamonte Springs na Florydzie w 1974 roku.

Kolejnymi ofiarami były: 34-letnia Bonnie Hughes, 18-letnia Diana Valleck, 21-letnia Emily Branch, 17-letnia Christina Goodson, 23-letnia Phoebe Winston, 18-letnia Joan Foster i 21-letnia Susan Basile.

Pod koniec rozmowy Stano przypomniał sobie jeszcze o dwóch kobietach. Ciało 35-letniej Sandry DuBose zostało znalezione na mało uczęszczanej drodze w pobliżu Daytona Beach w 1978 roku. Drugą dziewczyną była 17-letnia Dorothy Williams. Jej zwłoki znaleziono w rowie melioracyjnym w pobliżu Atlantic Avenue w 1979 roku.

Gerald Stano zapewnił, że to wszystkie jego ofiary i przyznał się do popełnienia wszystkich tych morderstw.

Powolna sprawiedliwość

8 czerwca 1983 roku Stano przyznał się do zamordowania Susan Bickrest i Mary Muldoon. Zrzekł się prawa do przesłuchania i sędzia Foxman skazał go na karę śmierci. Podczas odczytywania wyroku Gerald nie okazywał żadnych emocji i zaraz po procesie został przewieziony do Więzienia Stanowego na Florydzie.

We wrześniu 1983 roku Stano został skazany za morderstwo Cathy Lee Scharf. Podczas procesu przedstawiono nagrania na których Gerald przyznał się do podwiezienia Scharf. Później Gerald ją zabił, do czego również się przyznał. Ława przysięgłych skazała Geralda za morderstwo pierwszego stopnia i zaleciła karę śmierci. Dwa lata później skazanie i wyrok zostały potwierdzone podczas apelacji.

W ciągu kolejnych trzech lat Stano przyznał się do kolejnych morderstw. Nie wiadomo ile z nich faktycznie popełnił, ale niektórzy zaczęli zastanawiać się, czy Gerald nie przyznaje się do morderstw o których tylko słyszał. Detektywi nadal kompletowali listę jego ofiar, ale nigdy nie przedstawiono mu oficjalnych zarzutów.

22 maja 1986 roku Gubernator stanu Floryda podpisał pierwszy nakaz wykonania kary śmierci. Egzekucja Geralda Stano została zaplanowana na 2 lipca 1986 roku. 1 lipca, na dzień przed planowaną egzekucją, Stano złożył swój pierwszy wniosek o zwolnienie z wykonania wyroku. Sąd rozpatrujący jego sprawę wstrzymał wykonanie egzekucji do 2 lipca, do godziny 10:00. Do tego czasu sąd miał rozpatrzyć jego wniosek i po krótkiej naradzie przychylił się do jego prośby i Stano uzyskał tymczasowe odroczenie wykonania wyroku.

Późniejsze apelacje zostały odrzucane i 4 czerwca 1987 roku Gubernator po raz kolejny podpisał zgodę na wykonanie wyroku. Egzekucja została wyznaczona na 26 sierpnia 1987 roku. 22 sierpnia Stano złożył pozew o wydanie nakazu Habeas Corpus w Sądzie Okręgowym Stanu Floryda. Sąd ten uznał, że roszczenia Stano dotyczące nieefektywnej pomocy przez obrońcę wydają się zasadne i wymagają przesłuchania dowodowego. Kolejny raz jego egzekucja została zawieszona.

Stano po raz kolejny przegrał apelację i Gubernator po raz trzeci podpisał nakaz wykonania kary śmierci. Kolejny termin został wyznaczony na 29 kwietnia 1997 roku. 18 marca Stano złożył zawiadomienie o konflikcie z ówczesnym obrońcą i po raz kolejny zmieniono datę egzekucji, na 30 maja 1997 roku.

Awaria krzesła elektrycznego, podczas wykonywania egzekucji Pedro Medina, spowodowała, że sąd po raz kolejny wstrzymał egzekucję Geralda do czasu, aż problem zostanie rozwiązany.

20 października 1997 roku sąd oświadczył, że problemy z krzesłem elektrycznym zostały rozwiązane i Gubernator wyznaczył egzekucję na 23 marca 1998 roku. Jego kilka wniosków nie przyniosło skutku i tym razem wyglądało na to, że wyrok w końcu zostanie wykonany.

Egzekucja

Drogę z celi do komory śmierci Gerald przebył w całkowitym milczeniu. Gdy strażnicy przywiązywali go do krzesła elektrycznego, zza szyby wszystkiemu przyglądał się Raymond Neal, brat jednej z jego ofiar.

Powiedziałem pod nosem ‘Giń potworze, tak!’. Moc uderzyła w niego, szarpnął się tak mocno jak tylko mógł i to wszystko. Widziałem jak życie uchodzi z jego rąk. Czułem jakby zdjęto mi z pleców wielki ciężar. Po wszystkim, ja i moi bracia, zapaliliśmy cygara, żeby uczcić ten moment. Nie potrafię opisać tego uczucia. Poczułem się o wiele lepiej. Cieszę się, że Floryda ma jaja, żeby utrzymać karę śmierci na krześle elektrycznym. Przynajmniej jest chociaż chwila bólu. Przy zastrzyku po prostu zasypiasz.

Gerald Eugene Stano przyznał się do zamordowania 41 kobiet. Wiele z jego zeznań nie trafiło do sądu, kilka ofiar nie zostało zidentyfikowanych. Większość z detektywów uważa te sprawy za zamknięte.

Jeśli podobał Ci się ten tekst to może warto docenić naszą pracę i wesprzeć nas na Patronite (kiknij tutaj). Dziękujemy 🙂

przygotował Michał, na podstawie tekstu Davida Lohra (CrimeLibrary.com)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *