Zaraz po tym, jak Panzram wydostał się z Yonkers, powrócił do znajomego krajobrazu południowego Connecticut. Dobrze znał tamtejsze wybrzeże i miał nadzieję na kradzież kolejnej łodzi. Spodziewał się ukraść łódź w ciągu kilku dni i wyruszyć w stronę Południowej Ameryki. Udał się do New Haven, gdzie na ulicach obrabował kilka osób w celu zdobycia pieniędzy na jedzenie. Podróżował na wschód z New Haven do New London. Nocą, 9 sierpnia 1923 roku, kiedy przeszukiwał teren, aby znaleźć kogoś, kogo warto by było obrabować, zobaczył młodego chłopca, który żebrał o pieniądze. Wyciągnął nóż i zaciągnął go do pobliskiego lasu. Uprawiał z nim seks ciągle trzymając ostrze noża przy jego gardle: „Nie znam imienia tego chłopaka, ale był Żydem i powiedział mi, że mieszkał na Brooklynie w Nowym Jorku, gdzie jego wuj był wtedy policjantem.” Kiedy dziecko błagało o litość zgwałcił je ponownie. Później Panzram napisał, że ze wszystkich swoich morderstw tamto właśnie lubił najbardziej. Później ściągnął pasek ze spodni chłopca i go udusił. Zwłoki wyrzucił w pobliskie krzaki i odszedł dalej ulicą. Nadal był wczesny wieczór, a na ulicach mnóstwo ludzi. Mijały go samochody i ciężarówki, ale nikt nie zwrócił na niego uwagi. Chłopiec, który nigdy nie został zidentyfikowany, leżał w krzakach przez dwa dni. 11 sierpnia lokalny mieszkaniec wracając z pracy zauważył porwane ubranie leżące w trawie przy drodze. Kiedy przyjrzał się uważniej, zauważył zwłoki chłopca, które zaczynały już gnić i były nadjedzone przez zwierzęta.

Przygotowała Karolina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *