Zamek Holmesa posiadał dźwiękoszczelne sypialnie z ukrytymi wizjerami, ścianami pokrytymi azbestem, rurami gazowymi, ruchomymi ścianami i odpowietrznikami, które mógł kontrolować z innego pomieszczenia. Wiele z „komnat” miało obniżane sufity i zapadnie w podłogach z drabinami prowadzącymi do mniejszych pokoi ukrytych pod spodem. Budynek posiadał sekretne przejścia, fałszywe drzwi, pokoje ze sprzętem do tortur oraz specjalnie wyposażony gabinet lekarski. Były tam także zsypy, które prowadziły do dwupoziomowej piwnicy, gdzie Holmes zainstalował duży piec. Była także pokryta azbestem komnata z prowadzącymi do jej wnętrza rurami gazowymi i dowodami na to, że coś w środku spalono. Wierzono, że Holmes umieszczał wybrane ofiary w specjalnych pokojach, gdzie wpompowywał śmiertelny gaz, kontrolując to z własnej sypialni i oglądając jak reagują. Najwyraźniej czerpał z tego jakąś potworną przyjemność. Czasami zapalał gaz, aby je doszczętnie spopielić lub przywiązywał ofiarę pasami do łóżka i rozciągał, aby sprawdzić jak daleko może się rozciągnąć ludzkie ciało. Kiedy kończył, mógł wrzucać ciała do zsypu, przez który trafiały wprost do piwnicy, w której czekały na nie beczki z kwasem i innymi chemikaliami.

Przygotowała Karolina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *