zbrodnia.com

Kobieta leżała twarzą w dół. Plamy na skórze sugerowały wstępny rozkład, więc została zabita znacznie wcześniej. Znaczna ilość krwi spłynęła na jej plecy, a to oznaczało że długo leżała w tej właśnie pozycji. Dopiero później ktoś przekręcił jej ciało na brzuch. Pozycja w jakiej leżała, sugerowała, że po jej śmierci ktoś odbył stosunek analny ze zwłokami. Kobieta została uduszona. Gdy detektywi odwrócili ciało, zobaczyli że miała na ciele duże rozcięcie. Ktoś po jej śmierci rozciął ją od górnej części klatki piersiowej, między piersiami, aż do pochwy i wypatroszył. Po bliższych oględzinach okazało się, że miała również wycięte wargi sromowe. Morderca zrobił to później, wrócił tu żeby osiągnąć jakąś wypaczoną satysfakcję.

Powiedziałem pod nosem ‘Giń potworze, tak!’. Moc uderzyła w niego, szarpnął się tak mocno jak tylko mógł i to wszystko. Widziałem jak życie uchodzi z jego rąk. Czułem jakby zdjęto mi z pleców wielki ciężar. Po wszystkim, ja i moi bracia, zapaliliśmy cygara, żeby uczcić ten moment. Nie potrafię opisać tego uczucia. Poczułem się o wiele lepiej. Cieszę się, że Floryda ma jaja, żeby utrzymać karę śmierci na krześle elektrycznym. Przynajmniej jest chociaż chwila bólu. Przy zastrzyku po prostu zasypiasz.”

Scallatino i Johnson podważyli drzwi i udało im się wejść do środka. Intensywność zapachu ich przytłoczyła i od razu założyli maseczki. W drugim pokoju również panował niesamowity bałagan. Naga kobieta której nogi widzieli przez dziurkę od klucza rzeczywiście nie żyła. Leżała na materacu, wsparta poduszkami naprzeciwko szafki z telewizorem. Nie żyła już od jakiegoś czasu, jej ciało było opuchnięte, miała nienaturalnie ułożone nogi i ręce. Miała już plamy opadowe. Obok materaca leżała jeszcze jedna kobieta. Zwłoki również było mocno napuchnięte. Miała na sobie dżinsową minispódniczkę i jasną koszulkę z napisem „Pour Toi” i nadrukowaną czerwoną różę.

Gdy byłem bardzo młody, popełniłem przestępstwo na tle seksualnym. Zostałem przydzielony do programu dla dorosłych przestępców seksualnych, gdzie połowa mężczyzn z mojej grupy siedziała i fantazjowała na mój temat. Po dwóch latach byłem jednym ze starszych stażem uczestników i wtedy terapeuta stanowy złożył niespodziewaną wizytę mojej matce i zaproponował jej, że „mógłby pomóc jej synowi w terapii, gdyby tylko zechciała z nim >współpracować<”. Gdy mi o tym powiedziała, natychmiast przerwałem terapię i zostałem skierowany do więzienia, gdzie wcześniej miałem nie trafić ponieważ w raporcie była taka informacja: „Gdyby trafił do więzienia, ze względu na jego wygląd i wiek, z pewnością byłby wykorzystywany przez innych więźniów” – tak było, prawdziwa historia. Myślałem, że posiedzę tam kilka lat i wyjdę na wolność i nie będę w otoczeniu tych „złych” ludzi. Ale z powodu histerii na punkcie przestępców seksualnych spędziłem w więzieniu 12 kolejnych lat i dopiero wtedy zostałem warunkowo zwolniony. Wszystkie raporty psychologiczne na mój temat mówią, że jestem w grupie niskiego ryzyka. Byłem tylko dzieckiem odgrywającym się za znęcanie nade mną i badania pokazują, że moje przestępstwa rzadko kiedy są powtarzane. I teraz, po prawie 30 latach, gdy nie jestem już na zwolnieniu warunkowym, nie popełniłem żadnego nowego przestępstwa, policjanci uporczywie pukają do moich drzwi kilka razy do roku, często wcześnie rano i sprawdzają czy nadal mieszkam pod wskazanym adresem. Nie mam żadnej prywatności. Każdy w tym stanie, w tym kraju czy na całym świecie może dowiedzieć się gdzie mieszkam, jak wyglądam i co zrobiłem gdy byłem dzieckiem. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę internetową moje imię i nazwisko. To boli nie tylko mnie. Gdyby to było tylko to, to mógłbym to zaakceptować, ponieważ to co zrobiłem było złe. Ale to dotyka także mojej matki, mojej rodziny, moich przyjaciół, a nawet moich sąsiadów, którzy uważają mnie za fajnego faceta, do czasu gdy w Internecie dowiedzą się, że się mnie boją.”

Miała 17 lat, była kelnerką. Dziewczyna stała przy drodze 51 i czekała na tzw. „stopa”. 11 sierpnia 1972 roku David zatrzymał się na poboczu i 17-latka wsiadła do samochodu. Po chwili David wyjął nóż. Powiedział, że zabiera ją do parku i że tam ją zgwałci. Później chciał rozjechać jej ciało i wyrzucić je do rowu przy drodze. Dziewczyna zaczęła płakać. David płakał razem z nią. Związał ją i zrobił to co zamierzał.

“(…) Po długich rozmyślaniach postanowiłem zabić moją żonę, Kathy, dziś wieczorem, po tym jak odbiorę ją z pracy w firmie telefonicznej. Bardzo ją kocham, była dla mnie wspaniałą żoną, taką o której mógłby marzyć każdy mężczyzna. Nie mogę wskazać jednego konkretnego powodu dlaczego to zrobię. Nie wiem czy to mój egoizm, czy nie chciałbym żeby była zakłopotana rzeczami które zrobiłem. W tej chwili chyba najważniejszym powodem jest to, że widzę powodu dla którego warto żyć na tym świecie, jestem gotowy na śmierć, i nie chcę zostawiać jej samej w cierpieniu.
Zamierzam zabić ją najbardziej bezboleśnie jak to możliwe. Z podobnych powodów postanowiłem odebrać życie także mojej matce. Nie sądzę, że ta biedna kobieta kiedykolwiek cieszyła się życiem na jakie zasługiwała. Była prostą, młodą kobietą która wyszła za bardzo zaborczego i dominującego mężczyznę. Całe moje dziecięce życie, do czasu gdy uciekłem, by wstąpić do marynarki wojennej… (…)”

Jestem w pełni gotowy do dyspozycji i współpracy przy każdym nowo otwartym dochodzeniu mającym na celu ujawnienie prawdy o tych morderstwach. Mam nadzieję, że wyjaśnione zostaną wszystkie kłamstwa i błędne działania które doprowadziły do mojego niesprawiedliwego skazania.” – Wayne Williams
Może nie być już dowodów które będą mogły być ponownie przebadane. Ale poczynimy wszystkie niezbędne kroki, otworzymy każdą sprawę ponownie i dokładnie przyjrzymy się wszystkiemu jeszcze raz do czasu aż uznamy, że już nic więcej nie zostało do sprawdzenia. Nie jest tajemnicą, że u wielu ludzi pojawiły się wątpliwości czy Wayne Williams odpowiedzialny jest za te wszystkie zbrodnie.” – Keisha Lance Bottoms (burmistrz Atlanty)

Policjanci sami weszli na podwórko i próbowali otworzyć szklane przesuwne drzwi. Niestety były zamknięte od środka. Zauważyli, że roleta jest nie do końca zasłonięta i postanowili zajrzeć do środka. W świetle latarki zobaczyli coś, co przypominało nagiego człowieka, siedzącego na skraju łóżka. Ciało było lekko przechylone do przodu, pod stopami była kałuża krwi. Na nogach były skarpetki i buty. Po chwili zauważyli, że ciało nie ma głowy. Policjanci wrócili do radiowozu i przez radio zgłosili to makabryczne odkrycie.